Stwardnienie rozsiane to tajemnicza i skomplikowana choroba
SM to choroba bardzo skomplikowana i niezwykle tajemnicza. Pomimo, że wyodrębniono ją jako jednostkę chorobową już w XIX wieku do dziś nie jest znana jej etiologia. Żadna z pojawiających się do tej pory hipotez nie znalazła pełnego potwierdzenia w czasie badań klinicznych oraz w skuteczności zastosowanej terapii. Diagnoza SM to diagnoza kliniczna. Innymi słowy - po wykluczeniu innych możliwych schorzeń - lekarz stawia diagnozę stwardnienie rozsiane jeśli na przestrzeni dłuższego czasu obserwowano różne objawy tej choroby.
Rozwój sprzętu technicznego i metod stosowanych we współczesnej diagnostyce wzbogaciły wiedzę medyczną o wiele nowych danych. W wysiłkach nie ustaje przemysł farmaceutyczny. Mimo to nie udaje się odkryć skutecznej terapii leczącej stwardnienie rozsiane a stosowane środki jedynie łagodzą objawy bądź wpływają na zmniejszenie częstotliwości ich zaostrzania (rzutów). W tej sytuacji coraz więcej uznania zdobywa koncepcja, według której SM nie jest jedną chorobą lecz składa się z wielu odrębnych schorzeń.
W świetle wyżej opisanych faktów trudno o formułować kategoryczne konkluzje lub rozbudzać nadmierne nadzieje na rychłe rozwiązanie tych złożonych problemów. Jako osoba, która te dramatyczną diagnozę usłyszała 23 lata temu mogę stwierdzić jedno:
Z SM można żyć.
Pozostaje jednak pytanie: „ale co to za życie?”. Nie ma co ukrywać – trudne, a jak ma się pecha to nawet bardzo trudne. Uwarunkowań jest bardzo wiele. Te związane bezpośrednio z chorobą są opisane w dalszej części ale pozostają jeszcze: kondycja psychiczna chorego, sytuacja rodzinna, stosunek środowiska, dostępność do fachowej pomocy medycznej i rehabilitacyjnej i wiele, wiele innych.
Zobacz więcej >>
















