Nadciśnienie tętnicze - cichy zabójca!
Według najnowszych danych epidemiologicznych co czwarty Polak cierpi na tę jednostkę chorobową. Ponad 7 milionów naszych rodaków jeżeli w porę nie podejmie się leczenia będzie żyło krócej, mając zwiększone ryzyko zapadalności na zawał serca, udar mózgu, schyłkową niewydolność nerek, utratę wzroku. To tylko główne i najbardziej powszechne powikłania, których sprawcą jest nadciśnienie tętnicze. Przez wiele lat możemy nie wiedzieć, że nasze ciśnienie tętnicze jest podwyższone, bóle głowy zwalamy na kark przepracowania, zaczerwienienie twarzy kojarzymy z upałem lub mrozem a niejednokrotnie dopiero w szpitalu dowiadujemy się, że chorujemy na nadciśnienie.
Jako kryteria rozpoznania tej choroby uważa się wartości ciśnienia skurczowego równe lub przewyższające 140 mmHg i / lub ciśnienia rozkurczowego powyżej 90 mmHg i takie wyniki upoważniają nas do podjęcia kroków w celu normalizacji wartości ciśnienia tętniczego. A jak to zrobić ?
Początkowo nie musimy faszerować się całym arsenałem leków, a wystarczy zmienić styl swojego życia. Jest to bardzo ważny element procesu leczenia, ponieważ nawet po włączeniu leków nie jesteśmy zwolnieni z tzw. terapii niefarmakologicznej. Zatem po pierwsze trzeba znormalizować masę ciała, uważa się, że obwód talii nie powinien być większy niż 85 cm u kobiet i 98 cm u mężczyzn. Redukcję nadwagi uzyskuje się przez obniżenie kaloryczności posiłków, ograniczenie spożycia soli, unikanie tłuszczów zwierzęcych, unikanie nadmiaru alkoholu (ale też nie całkowita jego eliminacja, jak wskazują badania dopiero powyżej 20 – 30 g alkoholu etylowego dziennie działa niekorzystnie). Poza tym należy zaprzestać palenia tytoniu, a także zwiększyć aktywność fizyczną.
Stosując się do powyższych zaleceń i pamiętając o tym, żeby przynajmniej raz w roku skontrolować sobie wartość ciśnienia tętniczego możemy skutecznie zapobiegać groźnym skutkom tej bezbolesnej choroby a tym samym przedłużyć swoje życie.
lek. med. Urban KowalikNadciśnienie tętnicze
















