Chrapanie: Lokomotywa w sypialni
Chrapanie jest najbardziej uciążliwe dla śpiących z osoba chrapiącą, dla samego chrapiącego bywa jednak groźne, zwłaszcza jeśli pojawiają się przerwy w oddychaniu (zwykle po głośnym chrapnięciu chwila ciszy).
Te nagłe przerwy, zwane są bezdechami obturacyjnymi. Istotą tej choroby są powtarzające się przerwy w oddychaniu w trakcie snu, podczas których zamknięciu czyli obturacji ulega światło dróg oddechowych na poziomie gardła. Schorzeniem tym dotkniętych jest ok. 2% kobiet i 4% mężczyzn w średnim wieku.
Początkowym objawem, pojawiającym się około 20 roku życia, jest chrapanie zwykle podczas snu na wznak. Później chory chrapie w każdej pozycji. Przerywane chrapanie oznaczające pojawienie się bezdechów występuje zwykle pomiędzy 30 a 40 rokiem życia.
Specjaliści zajmujący się problemem zaburzeń snu ostrzegają, że bezdechy podwyższają ciśnienie tętnicze krwi nawet o 25-30 procent. Dodatkowo są też przyczyną zaburzeń rytmu serca. Dlatego przy podejrzeniu obturacyjnego bezdechu sennego wskazane jest spotkanie z lekarzem pulmonologiem – specjalistą od chorób dróg oddechowych.
Jak wykazują badania: większość chrapiących to otyli. Dziesięcioprocentowe zmniejszenie masy, ogranicza liczbę zaburzeń oddychania podczas snu o 50%. Specjaliści zalecają unikanie alkoholu i stosowania leków nasennych i środków uspokajających zmniejszających napięcie mięśniowe.
Bardzo ważna jest pozycja w jakiej śpimy. Śpiąc na wznak jesteśmy zagrożeni wystąpieniem bezdechów, z powodu zapadającego się do gardła języka. Ułożenie na boku to prosty i skuteczny sposób leczenia ale nie zawsze wystarczający. Chrapanie skutecznie może wyleczyć lekarz.
zobacz pozostałe artykuły
















