Botox w letniej odsłonie
O tej porze roku większość z nas zwraca szczególną uwagę na swój wygląd. O ile jednak na zrzucenie zbędnych kilogramów czy pozbycie się cellulitu przed nadchodzącym wyjściem na plażę nie mamy już raczej co liczyć, o tyle o piękną twarz możemy zadbać w każdym momencie! Jedną z metod idealnych na każdą porę roku jest zabieg botoxem. Najwyższy czas dowiedzieć się o nim wszystkiego!

Wszystko, co chciałabyś wiedzieć o botoxie...
Teoretycznie zabieg jest jedną z najbardziej znanych metod medycyny estetycznej. - W rzeczywistości wiedza większości ludzi na ten temat jest błędna, a w najlepszym wypadku niepełna – tłumaczy doktor Marek Wasiluk z warszawskiego Centrum Medycyny Nowoczesnej Triclinium. - Ludzie zazwyczaj utożsamiają botox z zabiegiem, z którym gwiazdy pierwszych stron kolorowych pism lubią czasem przesadzić. Dodatkowo sporo osób nieprawidłowo kojarzy tę substancję z wypełniaczami. Na tym najczęściej wiedza się kończy. Tymczasem jest to tak naprawdę paralizator, który działa na mięśnie, a nie bezpośrednio na skórę.
Specjalista tłumaczy, że błędne podejście pojawia się już na etapie samego nazewnictwa. - Nazwa botox w potocznym użyciu jest raczej umowna. Ludziom używającym tego określenia chodzi tak naprawdę o toksynę botulinową występującą na rynku pod postacią trzech różnych marek – Azzalure, Bocouture i Botoxu, który był pierwszym preparatem tego typu, co tłumaczy upowszechnienie jego nazwy. Choć wszystkie środki bazują na tym samym składniku, to trochę się od siebie różnią. Przykładowo Azzalure, którego używam w swojej klinice, charakteryzuje się największym zasięgiem penetracji w tkance, przez co dla uzyskania pożądanego efektu wystarczy mniej wkłuć, niż w przypadku dwóch pozostałych preparatów. Ma to naprawdę duży wpływ na komfort pacjenta w trakcie zabiegu. Efekt działania tych trzech preparatów jest jednak taki sam, a sukces terapii zależy w głównej mierze od wiedzy oraz umiejętności lekarza.
Efekt w rękach lekarza

Najczęstszym wskazaniem do zabiegu w medycynie estetycznej są zmarszczki mimiczne czoła, np. tzw. lwia zmarszczka. Jad kiełbasiany podaje się bezpośrednio w mięsień, który następnie jest paraliżowany, dzięki czemu skóra przyczepiona do niego rozprostowuje się. Z kolei w okresie letnim warto zdecydować się na botox zwłaszcza w okolicach oczu – ze względu na ich częstsze marszczenie, które może pogłębiać tzw. „kurze łapki” powstające w tych rejonach twarzy. Zabieg jest bardzo krótki, typowo „lunchowy”.
- W pełni widoczny efekt pojawia się do dwóch tygodni i utrzymuje przez około pół roku – tłumaczy dr Marek Wasiluk z Triclinium. - Czas działania preparatu zależy jednak w dużej mierze od cech pacjenta, od tego, jaki tryb życia prowadzi i jak zachowuje się po zabiegu. Trzeba mieć świadomość, że im szybszy metabolizm, tym mniej długotrwały będzie efekt. Choć nie namawiam do zaprzestania aktywności fizycznej po zabiegu, to przez kilka dni, a więc dopóki preparat w pełni nie zadziała, radziłbym nie podejmować dużego wysiłku fizycznego, ale też unikać sauny czy picia alkoholu.
Również z wiekiem oraz wraz z kolejnymi zabiegami czas działania jadu kiełbasianego może się skrócić (aczkolwiek nie jest to regułą). Istnieje bowiem możliwość wykształcenia się w organizmie przeciwciał i szybszej eliminacji botuliny. Dr Marek Wasiluk twierdzi, że aby temu przeciwdziałać, należy podawać jak najmniejszą ilość preparatu potrzebną do otrzymania efektu, wykonywać zabieg najrzadziej, jak się da i absolutnie nie dostrzykiwać preparatu pomiędzy zabiegami.
Botox na zdrowie!
Inne, mniej popularne urodowo zastosowania botoxu, to m.in. wyszczuplanie twarzy (preparat podawany jest wówczas w mięśnie żuchwy), unoszenie kącików ust, niwelowanie uśmiechu dziąsłowego lub pręg na szyi oraz powiększanie oczu (substancja wstrzykiwana jest w mięsień okrężny oka znajdujący się w górnej powiece). Poza tym preparat bardzo dobrze radzi sobie w przypadku leczenia bruksizmu (zgrzytania zębami), migreny i nadpotliwości.
Botox
















